Niewidomy i jego pies

Niedaleko miejscowości Gignac, w departamencie Herault, wznosiło się piękne sanktuarium poświęcone Matce Bożej, które zostało zniszczone przez albigensów.

W dniu 8 września 1360 roku, wśród ruin budowli przechodził niewidomy i niemy młody człowiek prowadzony przez psa. W pewnej chwili, zwierzę prowadzone na smyczy przez nieszczęsnego chłopca, nie chciało iść dalej.

Znieruchomiało i węszyło przy ziemi, po czym zaczęło w niej gorączkowo grzebać, zdecydowane nakłonić swego pana do pójścia w jego ślady. Niewidomy wreszcie to uczynił, schylił się, ugiął kolano i - opierając się na swym kiju - grzebał w ziemi palcami, w miejscu rozpoczętym przez jego towarzysza. Zdał sobie wówczas sprawę, że natrafił na kamień o dziwnej formie. Wyjął go, obmacał końcami palców i - popychany tajemniczą siłą - podniósł go do ust i do zamkniętych powiek.

W tej samej chwili język mu się rozwiązał, a oczy się otworzyły. Cóż ujrzały te biedne oczy, które nigdy nie widziały światła?

Figurkę Matki Bożej trzymającej w ramionach Dzieciątko Jezus...

Pobiegł do miasta, powtarzając:

Dzięki Ci Boże, dzięki Święta Dziewico, jestem uzdrowiony!

Mieszkańcy miasta,zdumieni widokiem niemowy, który przemówił i niewidomego, który biegał, szeptali między sobą:

Czy jest to możliwe, aby to był on?

Lecz się nie mylili, wprost przeciwnie. Wszyscy przybiegli, by go zobaczyć.

Znaleźli go na placu miejskim, opowiadającego to niezwykłe zdarzenie, którego był bohaterem przed chwilą, pokazując zebranemu tłumowi cudowną figurkę.

Do dziś stoi tam wielki kościół, gdzie można się pokłonić pięknej Pannie z kamienia, wystawionej w bogatym relikwiarzu, ku pobożności wiernych.

Francoise Bouchard "Święci i zwierzęta", Exter 2004